Od 1 stycznia 2027 r. za wywóz śmieci w Gminie Pełczyce zapłacimy 39 zł miesięcznie od osoby – o 4 zł więcej niż obecnie. Radni podjęli uchwałę 22 października. Sprawdziliśmy, ile za odpady płacą mieszkańcy pozostałych gmin powiatu choszczeńskiego i innych zakątków Polski. Wniosek? Mogło być znacznie gorzej.
Co dokładnie się zmieni?
Uchwała nr XXV.189.2026 Rady Miejskiej w Pełczycach ustanawia stawkę 39 zł miesięcznie od mieszkańca przy odpadach zbieranych selektywnie – zamiast dotychczasowych 35 zł. Kto nie segreguje, zapłaci stawkę podwyższoną: 78 zł od osoby (dziś 70 zł)
Nowe ceny dotkną też firmy i nieruchomości niezamieszkałe: za pojemnik 120 l zapłacą 24 zł, za 240 l – 48 zł, a za kontener 1100 l – 220 zł przy każdym odbiorze.
Skąd podwyżka?
W uzasadnieniu uchwały czytamy wprost: analiza gospodarki odpadami wykazała, że dotychczasowe wpływy nie pokrywają kosztów systemu, a stawkę trzeba było skalkulować na podstawie nowego przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów (RIN.272.1.2026). System śmieciowy – zgodnie z ustawą – musi się bilansować. Warto dodać, że ustawowy sufit to obecnie 70 zł od osoby, więc gmina wykorzystuje nieco ponad połowę dopuszczalnej stawki.
Powiat choszczeński: jak to wygląda w regionie
Najtaniej jest w Choszcznie (38 zł od osoby), ale tamtejsza stawka pochodzi jeszcze z lutego 2023 r. – w obecnej rzeczywistości przetargowej to rekord długowieczności, który prędzej czy później padnie. Najdrożej płacą mieszkańcu Drawna – 45 zł. Pełczyce lądują dokładnie pośrodku, na równi z Krzęcinem. Ciekawostka: w Krzęcinie za brak segregacji grozi aż 156 zł od osoby, a w Bierzwniku 120 zł.

A w Polsce? Od 24,50 do ponad 50 zł
Krajobraz krajowy jest bardzo nierówny. Średnia stawka w 2026 r. to według różnych zestawień od 32 do 44 zł od osoby. Rekordziści oszczędności to mieszkańcy Jarocina – tam od ponad trzech lat płaci się tylko 24,50 zł, choć gmina musiała w 2025 r. dopłacić do systemu 2,6 mln zł z budżetu. W Tymbarku stawka wynosi 27 zł, a w Dukli od 2027 r. będzie to 29 zł.
Na drugim biegunie: w Dzierżoniowie, Bielawie, Pieszycach i Niemczy od stycznia 2026 r. obowiązuje stawka 53 zł, tyle samo płacą w Milówce, a 51 zł w Łękawicy. Są gminy, gdzie opłata przekracza już 60 zł. W naszym regionie: Słupsk od 2027 r. – 40 zł, Czarnków – 40 zł, Piła – 39 zł, Chodzież – 43 zł, a Wieleń aż 48 zł.

Dlaczego śmieci drożeją wszędzie?
To nie lokalna fanaberia, a trend ogólnopolski. W opłacie kryją się rosnące koszty przetargów, paliwa, płac, zagospodarowania odpadów w instalacjach, obsługi PSZOK-ów, bioodpadów i tekstyliów. Do tego doszedł system kaucyjny, który „wyciąga" wartościowe butelki i puszki z żółtych pojemników, uszczuplając przychody gmin ze sprzedaży surowców. Przykład Jarocina pokazuje zresztą, że niska stawka bywa złudna – gmina i tak płaci, tyle że z budżetu, czyli kosztem dróg, placów zabaw czy remontów.
źródło: oprac., red.